o lewicy

https://niezalezna.pl/polityka/kocjan-i-spolka-chca-specjalnych-uchwal-ws-mowy-nienawisci-to-kolejne-proby-dewastacji-porzadku-prawnego/556586

Komuna trwała w Polsce 46 lat. Gdy runęła miałem 15 lat. Pamiętam doskonale ten odrażający syf, brud widoczny na każdym kroku, walające się śmieci, siermiężność wszystkiego. Na to nakładała się bezmyślna destruktywność ludzi. Place zabaw były dewastowane, siedzenia w autobusach cięto żyletkami, śmietniki regularnie podpalano, na klatkach schodowych smarowano wszelakie świństwa i bynajmniej nie były to napisy antypaństwowe. Graffiti było mało - bo lakiery w sprayu były sakramencko drogie.  Gdy pies nasrał na chodnik - nikt się tym nie przejmował. Mieszkałem w Warszawie - stolicy kraju - mieście któe było trochę wizytówką kraju. Na prowincji było gorzej. 

Jeśli ktoś nie wierzy - są skany starych gezet, są filmy na youtoube. Można zobaczyć na allegro jak wyglądły przedmioty codziennego użytku, jak drukowano książki, jak wyglądały nasze zbawki - a potem porównać z wyrobami z tego samego okresu produkowanymi w krajach wolnego świata. Przy okazji różnych imprez moża wsiąść do autobusów czy tramwajów z tamtego okresu. Ocenić komfort jazdy. (nie do końca - zabytki są wypucowane). Można przejechać się starymi autami. Porównać komfort poloneza i np. volskwagena z lat 70-tych.

 Oczywiście byli ludzie którzy stawali na rzęsach - mamy jednostkowe przykłady ciekawych rozwiązań technicznych. architektonicznych, starano się szyć ubrania modnie i elegancko. To wszystko tonęło w morzu bylejakości.  Każdy duperek z zachodu przywieziony lub kupiony w Pewexie pokazywał nam jak totalnie gorzej żyjemy...

Wiem z powodów rodzinnych - jak mieszkał minister gospodarki w rządzie jaruzelskiego. Byłem w tym mieszkaniu. Wiem z powodów towarzyskich jak mieszkał średnio ważny urzędnik MSZ oraz członek PZPR. Żyli trochę lepiej niż my wówczas. Żyli znacznie gorzej niż my dzisiaj. Ergo: nawet ważne komuchy miały wtedy gorzej niż my dziś. Wiem jak mieszkał ważny milicjant - podpora systemu - żadnych luksusów. Jedyne co miał naprawdę extra - to węgierski kolorowy telewizor. 

Do tego wszystkiego - zamknięte granice i niwymienialna waluta... 

*

Wykrzyczałem część tego bólu w "Raporcie z Północy" - mało kto zrozumiał przekaz. Mało kto dostrzega korzenie dziesiejszych problemów sięgające tamtego ohydnego okresu. 

*

Efekty straszliwej zapaści cywilizacynej są odczuwalne jeszcze dziś - 35 lat po obaleniu tego gównianego ustroju. 

Te 35 lat odbudowy - nie przebiegało gładko - bo np. w latach 1999-2004 mendy z sld dorwały się do władzy i zafundowały nam kolejną zapaść - 20% bezrobocie.

*

Nie rozumiem jakim kretynem trzeba być by po tym wszystkim nadal głosować na lewicę. 

Po prostu nie mieści mi się to w głowie. 

Image

© 2024 Andrzej Pilipiuk | Wszystkie prawa zastrzezone| Realizacja: AS DIGITAL