Nieprzekraczalną granicą ekspresji i samorealizacji tak w życiu codziennym jak i w polityce powinna być krzywda drugiego człowieka.
Te granice muszą być jasno i wyraźnie określone oraz ubrane w paragrafy i ustawy sformułowane absolutnie jednoznacznie.
Bez pola do interpretacji przez adwokatów i sędziów. Tego a tego nie wolno, koniec kropka.
Żadne "cele badawcze" ani "artystyczne" nie będą brane pod uwagę.
*
wiele patologii da się uciąć po prostu systemowo - eliminując czynnik ludzki, odrzucając uznaniowość i możliwość interpretacji przepisów przez urzędasa.
*
Za szereg przestepstw i wykroczeń nie powinno być możliwości zasądzenia wyroku w zawieszeniu - narozrabiałeś - idziesz do ciupy.
I tyle. W przypadku zachowań społecznie szkodliwych - dajemy czas na przemyślenie i przetrzeżwienie - za kratami.
*
Co do zachowań autodestrukcyjnych - mam zdanie negatywne. Uważam że nałogowców trzeba leczyć, samobójców należy ratować...
nie zawsze się to udaje. w przypadku nałogowców - prawie nigdy...

© 2024 Andrzej Pilipiuk | Wszystkie prawa zastrzezone| Realizacja: AS DIGITAL