https://wydarzenia.interia.pl/zagranica/news-nowe-informacje-po-tragedii-w-szwajcarii-zidentyfikowano-ofi,nId,22504966
widziałem to raz - na jednym z konwentów - źle umieszczono stoiska - zebrała się przy nich spora grupa ciekawych, nagle powstał zatro zator na schodach. Sporo ludzi chciał wejść, sporo zejść, część przejść obok - w korytarz. Przesuwali się po kilkanaście centymetrów. Gdyby w tym momencie wybuchła panika mogło dojść do nieszczęścia. Wycofałem się i poszedłem naokoło - inną klatką schodową.
*
Katastrofa w Szwajcarii pokazuje jak zidiociało społeczeństwo, względnie jak bardzo olewa się uczenie dzieci ostrożności. Klub w ktorym doszło do tragedii miał tylko dwa wyjścia - o tym drugim mało kto wiedział i było ono źle oznaczone. Główne - było zbyt wąskie. Gdy zaczęło się palić problem zlekceważono, muzyczka grała nadal, rozbawiony tłum nagrywał nawet pożar telefonami.
*
Czy Polacy są mądrzejsi? NIE SĄDZĘ.
Mieliśmy tragiczny pożar na koncercie w hali widowiskowej Stoczni Gdańskiej
Mieliśmy osaczanie tygrysa wypuszczonego z klatki przez tzw. "ekologów" - na filmach widać stada podekscytowanych nastolatków biorących udział w "polowaniu"
Mieliśmy tragiczną śmierć faceta i nastoletniej sąsiadki - była powódź więc spuścili na wodę kajak i popłynęli oglądać żywioł z bliska
ilekroć dzieje się coś niebezpiecznego z miejscas pojawia się podekscytowany tłum.
*
Zasady są proste:
Myśl - przewiduj - unikaj.
Oceniaj sam - nie ufaj organizatorom.
Nie pchaj się w miejsca w których jest ciasno i z których nie da się szybko wyjść.
Widzisz ekscytującą katastrofę - obserwuj, ale z bezpiecznej odległości.
Widzisz policjantów z pistoletami maszynowymi - może być GRUBO - zmywaj się z tego miejsca, wejdź do sklepu, skręć czym prędzej za róg...

© 2024 Andrzej Pilipiuk | Wszystkie prawa zastrzezone| Realizacja: AS DIGITAL