zohydzanie Armii Krajowej gazeta wybiórcza i jej środowisko prowadziły przez ponad 30 lat.
bez większych sukcesów - zbyt wielu żyło naocznych świadków, zbyt wiele było świadectw i dokumentów.
próba "udowodnienia" że AK mordowała Żydów (także podczas powstania warszawskiego) okazała się wielkim kapiszonem
mitologia jedwabnego - też sypie się na naszych oczach - coraz więcej ludzi poznaje dowody, nawt ci którzy początkowo uwierzyli w propagandę dziś zdaje sobie sprawę że mordu dokonali niemcy.
w dodatku michnikoidy tracą jakikolwiek posłuch wśrod mnłodszych roczników - od przeszło dekady kult Powstania warszawskiego, Partyzantki, Żołnierzy Wyklętych raczej rośnie - zatem lewacy wymyślili nową taktykę - próbują podpiąć się pod legendę.
*
Robią to metodą na pieska: obszczać pomnik, obesrać teren, zaznaczyć smrodem, że to jest ich.
*
dla mnie jest czymś niezrozumiałym i odrażającym istrnienie całej tej "krytyki politycznej". Przeżyłem 15 lat w PRL-u. Pamiętem ten siermiężny syf, zamknięte granice, pustki w sklepach, szokująco niski poziom życia i kultury. Fakt ze ktoś próbuje bronić PRL-u i socjalizmu mogę sobie wytłumaczyć na dwa sposoby:
a) pochodzi z rodziny nomenklaturowej, opływającej przez 1989-tym w luksusy niedostępne normalnym śmiertelnikom, a po 1989-tym ustawionej dzieki tym koneksjom. Są ludzie dla których okupacja a potem komuna były po prostu szansą awansu społecznego na który w normalnych warunkach nie mieli by żadnych szans.
b) pochodził z rodziny zwykłych roboli - która w III RP została brutalnie przeczołgana przez nagłą zmianę warunków życia i który skutkiem deficytów intelektualnych uznał że sojalizm był dobry.
*
Tych z punktu "b" jestem w stanie zrozumieć i do pewnego stopnia usprawiedliwić. Początek lat 90tych gdy likwidowano całe branże gospodarki a cenieni fachowcy lecieli na bruk był faktycznie parszywy i wielu ludzi nie dało rady wyrwać się z tego wiru.

© 2024 Andrzej Pilipiuk | Wszystkie prawa zastrzezone| Realizacja: AS DIGITAL