Mam 52 lata.
Większa część mojego życia to harówka i ciułanie, a od wielkiego dzwonu jakaś drobna inwestycja.
Zaczynałem od zera w biednym kraju. Wchodziłem na rynek pracy w okresie gdy celowo dewastowano gospodarkę a bezrobocie szybowało do 20-22%.
Potykałem się na starcie w dorosłość, nie znajdowałem gruntu by oprzeć nogę i wybić się do góry.
Gdy czasem pojawiała się szansa rwałem i wykorzystywałem ją na 150%
regularnie dostawałem w łeb.
Zazwyczaj najbardziej narzekają lenie i nieudacznicy. Z reguły nie warto ich słuchać - jest dość oczywiste że nie poradzili by sobie w żadnym kraju i w żadnym systemie. Problem w tym że nie jestem uważany ani za lenia ani za nieudacznika.
*
Widzę ile czasu musiałem poświęcić na prozaiczne i przyziemne zarabianie pieniędzy.
Jak zmęczyło mnie ogarnianie zwykłej szarej prozy życia.
*
Patrzę szerzej - nie byłem w tym sam. Na przestrzeni ostatnich 4 pokoleń moja rodzina poświęciła gigantyczną energię nie do budowania, tworzenia, dorabiania się, ale tylko po to żeby jakoś odbudować się po kleskach dwu wojen i przetrwać. Musieliśmy biec aby nie upaść. Odtwarzaliśmy w nikłym stopniu zasoby utracone w wyniku obu wojen.
*
Mój Dziadek dwukrotnie stał na pogorzelisku własnego gospodarstwa
Raz mając 11 lat - po powrocie w Rosji.
Po raz drugi mając lat 33 - podczas wojny.
Ojciec nie zdołał się dorobić za komuny niczego konkretnego - był zbyt uczciwy a stystem nie dawał szansy.
*
W histroii naszych rodzin widzimy odbicie historii kraju.
Jak gigantyczny potencjał straciliśmy tylko dla tego że nasz kraj dwukrotnie był w odbudowie,G
Gdy ludy europy zachodniej po prostu korzystają z majątku wypracowanego przez swoich antenatów* - my nadal jesteśmy na etapie odbudowy albo na dorobku. I znów pytanie: Jak gigantyczny potencjał straciiśmy przez to że przez 80 lat które minęły od wojny nie dawano nam szans by w pełni rozwinąć skrzydła?
*
Jak długo można biec do utraty tchu? Jak taka szarpanina zubaża i skraca życie?
Wyrąbałem sobie drogę. Jak daleko zaszedłbym gdybym zamiast harować mógł żyć spokojnie i godnie?
Byłem uparty i miałem odrobinę szczęścia. Ilu lepszych i mądrzejszych odemnie ten system spalił na żużel?
*
Reparacje? TAK.
Niewiele naprawią - ale po prostu nam się należą.
_______________________________________________________________________________
*oczywiście sa narody które korzystały nie z zasobów po przodkach tylko z łupów - np. ze skrzynek złotych żydowskich zębów z auschwitz...

© 2024 Andrzej Pilipiuk | Wszystkie prawa zastrzezone| Realizacja: AS DIGITAL