Kilka dni temu Prezydent zawetował zmianę ustawy tzw. Lex Kamilek.
Dlaczego? Koalicja rządzaca chciała przepchnąć w niej groźny zapis. Do tej pory skutkiem zaostrzenia przepisów osoby pracujące z dziećmi musialy mieć zaświadczenia o niekaralności. Obecnie chciano obniżyć próg bezpieczeństwa - w miejsce zaświadczeń wprowadzając oświadczenia nauczycieli i innych osób prowadzących zajęcia, spotkania i prelekcje.
*
Jeżdżąc na konwenty od pewnego czasu muszę przedkładać takie zaświadczenia. Stoswny certyfikat uzyskałem drogą elektorniczą, nieomal od ręki... Przesyłam go meilem organizatorom. Ergo: nijak nie psuje mi to krwi, nie wiąże się praktycznie z żadnymi biurokratycznymi kocopałami...
*
Zapytam: dlaczego PO/KO i Lewica nagle uznały że można puścić sprawy na żywioł? Czy chodzi o wizyty w szkołach różnej maści aktywistów i aktywiszczy? (np w ramach lekcji tzw. edukacji zdrowotnej? Nie sądzę.
Wprawdzie masa działaczy lewicy ma różne krechy w życiorysach - wyroki za niszczenie mienia, pobicia, narokotyki, pedofilię - ale wydaje mi się że skazani to nawet w tych kręgach nieznaczący margines... Hmmm... "Wydaje mi się". A jeśli ...nie?

© 2024 Andrzej Pilipiuk | Wszystkie prawa zastrzezone| Realizacja: AS DIGITAL