No cóż...

https://niezalezna.pl/polska/nie-zyje-krzysztof-piesiewicz-scenarzysta-i-polityk-mial-80-lat/570417

Zmarł senator K.Piesiewicz. Zapamiętany w zasadzie z trzech rzeczy:

1) zapisał piękną kartę jako adwokat broniący opozycjonistów stawianych przed sądami PRL-u

2) udzielał się jako scenarzysta w środowisku filmowym i odniósł tam spore sukcesy.

3) dawno temu jako senator padł ofiarą paskudnego szantażu obyczajowego.

Został mianowicie cichcem sfilmowany jak w towarzystwie dwu kobiet - zidentyfikowanych jako prostytutki, przebrany za kobietę, wciaga niezidentyfikowany biały proszek nosem. 

Powiem tak: był pełnoletni - chodzenie na dziwki jest legalne. Przebieranie się - jest legalne. Co do proszku khm... nie poddano go analizie. To co robił było w pełni legalne - po prostu wolałbym żeby senator mojego kraju nie robił takich rzeczy.  

*

Ta sprawa ma jednak drugie dno. Za prowokacją stał i senatora szantażował gangster - niejaki Szymon P. ksywa "niemiec". Senator trwierdził że to człowiek służb - tylko nie bardzo domyślał się jakich. Ten sam Szymon P. ksywa "niemiec" niedługo potem objawił się znów - organizował chamskie wygłupy pod krzyżem na Krakowskim Przedmieściu po zamachu smoleńskim. 

Przez kogo był zadaniowany? Może przez tuska albo przez jego bliżej nieokreslonych mocodwców. Krajowych lub zagranicznych. Czytamy ze zrozumieniem: istnieje możliwość że tusk do brudnej roboty wykorzystał kolesia który szantażował jego partyjnego kolegę... 

*

A może faktycznie był to człowiek służb? Jeśli tak - to czyich? Pogrobowcy PRL-u mieli za co senatora nienawidzić...

 

Image

© 2024 Andrzej Pilipiuk | Wszystkie prawa zastrzezone| Realizacja: AS DIGITAL