siadło kilku władców europy deliberować o Ukrainie.
generalnie to że siedli i gadają nie ma większeog znaczenia - ale miło byłoby gdyby ktoś od nas został zaproszony.
ale nie zaprosili.
prawicowa prasa uważa to za okazję by walić w tuska.
poniekąd słusznie - ten koleś jest nikim i w oczach władców europy też jest nikim.
i fakt że go nie zapraszają (kolejny raz...) tylk to potwierdza.
Porblem w tym że zaklęcia prawicy to myślenie życzeniowe.
to nie z tuskiem się nie liczą. To Polska i nasze racje nikogo na zachodzie nie obchodzą.
*

© 2024 Andrzej Pilipiuk | Wszystkie prawa zastrzezone| Realizacja: AS DIGITAL