masakra jakaś...
Nie przeczę - fajnie że facet zakwalifikował się i poleciał, jest to pewien konkretny sukces.
I jego osobisty i jego uczelni, i nawet trochę naszego kraju.
Ale robić z tego objazdowy cyrk zwłaszcza za tak gigantyczne kwoty!?
Rozumiem koszta, taksówka, dobry hotel dla gościa, kawa na spotkaniu i ciasteczka - 5 tysi powinno starczyć.
No dorzuciłbym jeszcze drugie tyle honorarium - niech się chłop ucieszy przed świętami...
*
Pozostałe 310 tyś moim zdaniem poszło równo w błoto...

© 2024 Andrzej Pilipiuk | Wszystkie prawa zastrzezone| Realizacja: AS DIGITAL