Uważam się za człowieka wzorcowo tolerancyjnego. Nie zaglądam innym pod kołdrę. Nigdy nie czepiałem się gejów w mojej prozie i publicystyce. Piętnowałem jedynie pedofilię nie ukrywając że spory* odsetek takich przestępstw to akty homoseksualne. Nawet w takich przypadkach podkreślałem że wśórd gejów jest to nieznaczący margines**.
Na łamach tego bloga nie raz broniłem prawa przedstawicieli subkultury LGBT do poszukiwania szczęścia osobistego i samorealizacji. Nawoływałem do tolerowania ludzi których różni od nas sposób uprawiania seksu. Nie raz pisałem "kraj mamy duży - pomieścimy się". Nie raz pisałem "żyj i daj żyć innym" albo "nie jest ważne kto z kim sypia byle się wszyscy wyspali". Nie raz pisałem w duchu dawnej UPR - "niech każdy szuka szczęścia po swojemu - granicą ekspresji i samorealizacji jest dopiero krzywda innego człowieka".
*
No właśnie KRZYWDA. To jest moment w którym musimy twardo powiedzieć STOP.
Dziecko to nie jest rzecz którą można kupić czy zamówić w surogatki.
Dziecko to nie jest piesek.
_____________________________________________________________________________
* ofacjalne dane MSW z lat 2009-2019 podają ok. 40% - zarazem w liczbach bezwzględnych to było zaledwie 400 przypadków zakończonych wyrokiem sądowym, 400 w ciągu dekady na 38 milionową populację kraju!!!.
** ataki na mnie "za poglądy" odbieram jako głos obrońców pedofili - chyba nadepnąłem niechcący na jaieś odciski.

© 2024 Andrzej Pilipiuk | Wszystkie prawa zastrzezone| Realizacja: AS DIGITAL