język elit

https://niezalezna.pl/polityka/poslanka-filiks-i-kur-a-bez-glowy-wyjasnila-skad-wzial-sie-ten-wpis-wcale-tak-nie-mysle/553433

Posłanka PO/KO nazwała koalicyjną koleżankę k***ą. Przyznam nawet wśród naszych totalnie schamiałych "elit' - jest to pewne novum.  Teraz twierdzi, że wpis to efekt błędu urządzenia - słownik w komórce przerobił "kurę" na "k***ę". Khm... wydaje mi się że słownik tu nie zawinił - bo działa raczej dokładnie odwrotnie... A pani poseł nie pierwszy raz udowadnia że jej miejsce jest nie na politycznych salonach tylko przy zamiataniu ulic...

*

Oczywiście: z kontekstu wynika że chodziło o kurę bez głowy która miota się po podwórku. Myślę że to tzw. feudowska pomyłka. 

*

Deficyty kulturalne ludzi tuska to temat rzeka. A jak się na codzień myśli nienawistnymi wulgaryzmami -  to one osiadają na człowieku zaczynają wciskać się do języka którego używa... 

 

 

Image

© 2024 Andrzej Pilipiuk | Wszystkie prawa zastrzezone| Realizacja: AS DIGITAL