*
Jeśli nie było żadnego zamachu po co były te wszystkie kłamstwa?
Po co ciąganie po sądach i zastraszanie ludzi te kłamstwa obnażających?
Dodajmy: czasem kłamstwa bardzo prymitywne, czasem bezczelne, czasem bardziej wyrafinowane...
*
PiS przespał 8 lat?
A MOŻE PRZESPAŁ NIEKONIECZNIE Z WŁASNEJ WOLI?
*
Prawda do której żadna ze stron nie chce się przyznać moim zdaniem wygląda tak:
I Tusk i Kaczyński wiedzą że był zamach.
Tusk w chwili gdy się dowiedział zrozumiał że adekwatna reakcja oznacza WOJNĘ rosja-NATO.
Albo co gorsza Polska-rosja bez wsparcia NATO.
Wojnę na którą nikt nie był gotów. Być może nawet putin nie był gotów - bo rzucił tuskowi koło ratunkowe - narrację o wypadku i propozycję by sprawę "zbadali" ruscy. NATO na to poszło. Być może wysokiej rangi oficer łącznikowy NATO odwiedził tuska i powiedział mu wprost czego oczekują
Kaczyński mógł się buntować - ale zakładam, że jego też odwiedzili ludzie z NATO i ostrzegli: będzie armagedon - a do linii Wisły zostanie zaorane... Albo i dalej.
Zwróćmy uwagę na rolę TVN - stacji będącej własnością amerykańskiego koncernu. Stanęli na rzęsach by bombę rozbroić...
*
Przez 8 lat rządów PiS nie zdołał złapać za jaja reseciarzy, osób umoczonych w zamach, osób które kryły zamach najohydniejszymi narracjami.
Dlaczego? Zakładam prosty powód: Amerykanie zabronili podgrzać temat.
*
Ruscy popełnili jeden kardynalny błąd - do kraju wróciły rzeczy osobiste ofiar podjęte z wrakowiska.
I nie wierzę by taki stary lis jak Macierewicz nie kazał pobrać z tego próbek do badań. Te wyniki gdzieś są.
*
Co dalej? NIE WIEM.
*
Przegraliśmy - oddając sprawę w łapy ruskich i amerykanów.
A może wygraliśmy? - wojna wybuchła nie w 2010r. a w 2022r. i cierpi nie Polska a Ukraina...

© 2024 Andrzej Pilipiuk | Wszystkie prawa zastrzezone| Realizacja: AS DIGITAL