stypendium twórczego nie dostałem nigdy - po pierwsze gdy zaczynałem niczego takiego nie było (albo z braku internetu nie wiedziałem). Po drugie raczej i tak bym nie dostał. Ubezpieczenie? Nie było żadnych preferencyjnych stawek.
Status twórcy trzeba było załatwiać a potem płacić składkę ZUS identyczną jak przy działaności gospodarczej (ale bez przywilejów). Było to wówczas 560 zł miesięcznie. Zarabiałem ok 12 tyś rocznie.
Nagrodę ministerialną dostałem raz w życiu - po 30 latach pracy. Fajnie byloby dostać ją jakoś bliżej tego "progu kariery" - wtedy NAPRAWDĘ by się przydała...
*
Specemertytura? Nie jestem zainteresowany. Uważam że nadchodzące 13 lat (wierzę w wiek emerytalny 65 lat) zamierzam poświęcić na pracę twórczą która potem będzie zapewniała mi jakieś tam tantiemy...
*
Czego oczekuję od wałdz?
ŻEBY PAŃSTWO PRZESTAŁO NISZCZYĆ NASZĄ BRANŻĘ.
Bo jak na razie księgarnie zażynane są tępym nożem.
Tylko tyle, aż tyle...
*
Technicznie?
Zniesienie wat na książki to oczywista oczywistość.
Może jeszcze ulgi podatkowe dla księgarzy, może preferencyjna stawka ZUS?
dla budżetu to kwoty zaniedbywalne.

© 2024 Andrzej Pilipiuk | Wszystkie prawa zastrzezone| Realizacja: AS DIGITAL