Ja jako "artysta"

https://niezalezna.pl/polska/polacy-odrzucaja-pomysl-doplat-dla-artystow-miazdzacy-wynik-sondazu/572310

stypendium twórczego nie dostałem nigdy - po pierwsze gdy zaczynałem niczego takiego nie było (albo z braku internetu nie wiedziałem). Po drugie raczej i tak bym nie dostał. Ubezpieczenie? Nie było żadnych preferencyjnych stawek. 

Status twórcy trzeba było załatwiać a potem płacić składkę ZUS identyczną jak przy działaności gospodarczej (ale bez przywilejów). Było to wówczas 560 zł miesięcznie. Zarabiałem ok 12 tyś rocznie.

Nagrodę ministerialną dostałem raz w życiu - po 30 latach pracy. Fajnie byloby dostać ją jakoś bliżej tego "progu kariery" - wtedy NAPRAWDĘ by się przydała... 

*

Specemertytura? Nie jestem zainteresowany. Uważam że nadchodzące 13 lat (wierzę w wiek emerytalny 65 lat) zamierzam poświęcić na pracę twórczą która potem będzie zapewniała mi jakieś tam tantiemy...    

*

Czego oczekuję od wałdz?

ŻEBY PAŃSTWO PRZESTAŁO NISZCZYĆ NASZĄ BRANŻĘ. 

Bo jak na razie księgarnie zażynane są tępym nożem. 

Tylko tyle, aż tyle...

Technicznie? 

Zniesienie wat na książki to oczywista oczywistość. 

Może jeszcze ulgi podatkowe dla księgarzy, może preferencyjna stawka ZUS? 

dla budżetu to kwoty zaniedbywalne. 

Image

© 2024 Andrzej Pilipiuk | Wszystkie prawa zastrzezone| Realizacja: AS DIGITAL