co wiemy:
Napaść hamasu która sprowokowała obecną wojnę kosztowała życie 364 żydów*. islamiści porwali też 40 zakładników z któych część także zamordowali.
Odwetowy atak na strefę Gazy pochłonął ok 70-75 tyś ofiar.
Ergo: osiągnęliśmy liczbę: 200 Palestyńczyków zabitych za 1 Żyda.
Nie znam się na zwalczaniu terroryzmu - może taki przelicznik jest właściwy?
Problem w tym że Żydzi nie zabijają wyłącznie członków i sympatyków hamasu - tylko mordują jak leci w tym kobiety i dzieci, a świat ma to w )*(
Odpowiedzialność zbiorowa i to cywiliów? khm... To już chyba kiedyś było. Kilka razy... Na ten przykład w założonych przez hitlerowców gettach.
I w innych miejscach.
*
Moim zdaniem tym przelicznikiem 200:1 rachunek za "rozstrzelany festiwal" został wyrównany.
Zwłaszcza że żyjacych jeszcze zakładników terroryści wypuścili.
*
Co dalej? Daleki jestem od mysli że pora zrehailitować antysemityzm jako legalny i dopuszczalny w dyskursie politycznym prąd ideowy. Jednak moim zdanem trzeba skończyć z polityką wedle której cała ludzkość ma zbiorowo przepraszać Żydów za shoach/holocaust,
Pora zerwać z polityką carte blanche dla działań Izraela - i zacząć traktować Żydów na równi z wszystkimi innymi narodami/wyznaniami.
Rozumiemy że Żydzi zostali straszliwie skrzywdzeni przez hitlerowców - ale to nie może dawać międzynarodowego immunitetu ich prawnukom. Zwłaszcza gdy popełniają zbrodnie przeciwko ludzkości.
Rozumiemy że hamas to zbrodniarze i terroryści i należy tłuc ich bez litości pałą po turbanach - ale ludzkość wypracowała pewne zasady humanitarnego traktowania ludności cywilnej podbijanego terenu. Żydzi, doczytajcie proszę - jakaś konwencja genewska etc.
___________________________________________________________________________
* https://pl.wikipedia.org/wiki/Masakra_na_festiwalu_muzycznym_w_Re’im

© 2024 Andrzej Pilipiuk | Wszystkie prawa zastrzezone| Realizacja: AS DIGITAL