Ustawę o tzw "mowie nienawiści" udało się odesłać do kosza. Niestety jak się okazuje wolność słowa i tak jest tłumiona przy użyciu represji. Słowo Murzyn - neutralny ideologicznie polski wyraz datowany w naszym jezyku od XIV wieku, dla oczadziałych polityczną poprawnością okazuje się nie do przełknięcia. Strach przed islamskimi bandziorami - też staje się passe. I ci którzy wyrażają go publicznie - mogą boleśnie dostać po głowie.
*
To ostatni dzwonek by coś w z tym zrobić. Bo za kilka lat zrobi się jak w Szwecji - można będzie bać się najeźdżców po cichu w domu. Będzie można rozmawiać o tym wyłącznie w gronie zaufanych członków najbliższej rodziny. Na zewnątrz trzeba będzie okazywać entuzjam dla chorego programu zniszczenia własnego kraju...
*
Póki jeszcze wolno (czy naprawdę wolno?) mówmy otwartym tekstem:
Na tysiącach przykładów widzimy wyraźnie że islamiści w Europie stanowią śmiertelne zagrożenie. Zagrożenie na bardzo wielu płaszczyznach. Za co ścigane są gangi imigrantów i pojedyńcze "wilki"? Gwałty (w tym zbiorowe). Morderstewa. Akty terrorystyczne. Handel narkotykami. Strzelaniniy. Kradzieże. Napaści na żydów i homoseksualistów. Podpalenia synagog.
Mamy dość własnych kłopotów. Nie chcemy ich w naszym kraju. Powstrzymanie najazdu to nie są pisowsko-faszystowskie fantasmagorie tylko istotny interes społeczny - ponad wszelkimi podziałami politycznymi, światopoglądowymi, religijnymi.
Lewacy, przecież też macie dziewczyny, żony, partnerki, córki.
Lewacy przecież też wiecie jak groźne dla waszych dzieci moga być twarde narkotyki.
Przecież umiecie czytać, znacie języki, macie internet.
Jesteście w stanie poukładać sobie w głowie całą tę układankę.
Pomyślcie: może pora wyleczyć się z naiwności, zdjąć różowe okulary tzw. "antyrasizmu"?
Społeczeństwo multi-kulti to utopia. Piękna ale kompletnie niemożliwa. Anglia, Francja, RFN, Szwecja... - wszedzie dzieje się to samo. Myslicie że w Polsce będzie inaczej?

© 2024 Andrzej Pilipiuk | Wszystkie prawa zastrzezone| Realizacja: AS DIGITAL