być żołnierzem...

https://opoka.org.pl/News/Polska/2026/nawrocki-nie-bede-tolerowal-nielegalnych-dzialan-prokuratorow

W okresie po stanie wojennym bycie żołnierzem LWP ludzie uważali za totalny obciach. 

Nasza armia to było kompletne gówno. Rozkład był widoczny gołym okiem. Kto tylko mógł - unikał służby wojskowej.

Żadne próby ocieplania wizerunku - akcja żniwna, budowa mostów przez wojskowe ekipy i emisja "4 pancernych" nie zmieniały tego faktu. 

Armia była przedłużeniem ludożerczego systemu, splamiła mundur, splamila rece krwią Polaków tłumiąc demonstracje. 

*

Po 1990-tym zaczął sie długi i mozolny proces odzyskwania dobrego imienia. stare tępe trepy odchodziły na tłuściutkie emeryturki albo do krainy wiecznego śledztwa, młodsza kadra oficerska awansowała i robiła porządek w kolejnych jednostkach. Nasi pojechali na misje zagraniczne i zabisali tam chwalebną kartę. Zniesiono pobór - to też było nie bez znaczenia. 

*

Po 36 latach głebokich przeobrażeń możemy powiedzieć: znów mamy wojsko z prawdziwego zdarzenia. Wojsko które stanowi integralną i wartościową część naszego społeczeństwa a nie ciało obce czy okupanta wewnętrznego.  

*

dla odmiany - środowiska prawnicze takiej ewolucji nie przeszły. Tam nigdy nie było lustracji ani dekomunizacji. Nadal orzekają sedziowie z bolszewickim rodowodem, nie rozumiejący Polski, społeczeństwa, nienawidzący obecnych czasów.  

*

a do ludzi nielegalnie wdzierających się przez granicę po prosstu należy strzelać. Z przyczyn humanitarnych - najpierw po nogach. Ale do tych którzy atakują żołnierzy - od razu w łeb.  

Image

© 2024 Andrzej Pilipiuk | Wszystkie prawa zastrzezone| Realizacja: AS DIGITAL