Czterdzieści lat temu za oknem była jesień 1986 roku.
Był to okres gdy miałem już całkowitą pewność że socjalizm to niewyobrażalny syf.
Byłem też pewien ze znajduję się po niewłasciwiej stornie tzw żelaznej kurtyny.
W przekonaniu o tym uświadamiał mnie każdy śmieć* pochodzacy z zachodu.
*
Posiadałem pewne wyobrażenie o życiu w krajach wolnego świata.
po latach mogę stwierdzić że o wielu szczegółach nie wiedziałem, ale w ogólnym zarysie było poprawne.
*
Błędne było moje wyobrażenie o społeczeństwie europy zachodniej.
sądziłem że ludzie żyjący w doborbycie i z dala od ideologicznych syfów automatycznie stają się lepsi i madrzejsi.
*
Nie sądziłem że są tam ludzie świadomie i dobrowolnie wybrający jako program swojego życia te wszystkie postmarksistowskie kocopały...
______________________________________________________________________
*bo kolekcjonowaliśmy śmieci - puszki po piwie i napojach z Pewexu, pudełka po zagranicznych petach, prospekty reklmowe etc.

© 2024 Andrzej Pilipiuk | Wszystkie prawa zastrzezone| Realizacja: AS DIGITAL