BLOG

wedrowycz banner1

90%

IX biór opowiadanań o Jakubie pt. "Sztuka kopania" powoli zbliża się do finiszu... 

dlaczego nie lubimy niemców?

Bo to łajdacy. Bo liderzy ich społeczności nie wyleczyli się z nazimu i rasizmu. Bo bez przerwy plują nam w twarz. Bo niemcy jako społeczność nie umieją, ani nie próbują przywołać do przadku swoich "dziennikarzy", swoich publicystów, swoich redaktorów...  

http://www.anti-defamation.pl/rdiplad/aktualnosci/reduta-wspiera-rekonstruktora-nazwanego-przez-niemiecka-gazete-bandyta/

1,5 miliona odwiedzin

wot te na...

Zły las -recenzja

To naprawdę dobry „Zły las”

Najnowszy zbiór opowiadań tzw. „bezjakubowych” zawiera tylko cztery, ale za to obszerne fragmenty rzeczywistości światów Andrzeja Pilipiuka. Autor nawiązuje do starszych tropów, zasygnalizowanych już we wcześniej publikowanych opowiadaniach, np. do Instytutu Kryptozoologii. Z tą instytucją mamy do czynienia w pierwszym tekście pt. „Tajemnica zielonej teczki”. Czasy przedwojenne zostały ukazane z dbałością o szczegóły (choć mnie osobiście zabolało określenie „trepy” użyte w stosunku do weteranów wojskowych; to anachronizm nie całkiem na miejscu). Poszukiwania tajemniczych humanoidów naznaczone są niebezpieczną rywalizacją z Rosją sowiecką. Znajdziemy tu też alternatywną genezę komunizmu – według mnie całkiem logiczną, wbrew pozorom, bo tak chora ideologia w żaden rozsądny sposób nie mogłaby zainfekować takiej rzeszy ludzi. Zaś tytułowa zielona teczka zapewni nielichy wstrząs bohaterce opowiadania – studentce Krystynie, która po ojcu naukowcu odziedziczyła nie tylko zaskakujące wyniki badań...

Ponownie spotkamy się z dysfunkcyjnym poszukiwaczem antyków, Robertem Stormem. Genialna intuicja i nieszablonowe myślenie doprowadzą go do rozwiązania zagadki niezwykłego obrazu. Pilipiuk kolejny raz przypomina zapoznanych twórców międzywojennych, tym razem Stanisława Szukalskiego i grupę artystyczną „Szczep Rogate Serce” oraz polskiego wynalazcę Jana Szczepanika. Nie zdradzę, na czym polega niezwykłość tytułowej „Rozczochranej kochanki”, wspomnę jedynie, że – może nieco odlegle – kojarzy mi się z „Portretem Doriana Greya”...

Opowiadanie „Zemsta Śmieciarzy” to zmagania Storma z bezwzględnym przeciwnikiem. Wszystko oczywiście rozgrywa się w świecie kolekcjonerów i handlarzy antykami, wydawałoby się, pełnym wyższej kultury i dżentelmeńskiego zachowania... Czy Robert poradzi sobie z „mafią śmietnikową”, czy znajdzie sojuszników...? O tym – w książce.

Obok opisów rozbrajającej naiwności Storma, znakomicie bawią jego kłopoty z prawem – niespodziewane aresztowania i rozmowy na posterunku. Czytelnicy z pewnością pamiętają przyjaciela naszego detektywa: policjanta Piotra, który co i rusz wykazuje się anielską cierpliwością, tłumacząc kumplowi rzeczy podstawowe i chroniąc nieszczęsnego idealistę. Trzeba jednak przyznać, że niedzisiejszy idealista kolejny raz pomoże dzielnym stróżom prawa, zmagającym się z nietypową sprawą. Tak to się wszystko w świecie uzupełnia, tworząc sympatyczną harmonię...

„Zły las” - opowiadanie tytułowe – nawiązuje z kolei do innego tekstu: „Wilczego leża”, który przedstawiłam kiedyś jako najbardziej dojrzały z dotychczasowych opowiadań Pilipiuka. Zdanie podtrzymuję, a „Zły las” uznaję poniekąd za kontynuację, choć raczej należałoby powiedzieć, że jest to ten sam fragment wojennej rzeczywistości, przedstawiony z innego punktu widzenia. Bohaterem jest Sławek, chłopak z Wojsławic, który pomaga ukrywającemu się w lesie przyjacielowi. Wojna zmieniła wszystko. Zniszczyła dotychczasowy świat. A ślady dawnych wojen zniszczyły ten kawałek świata... Las jest zły. Działy się tam złe rzeczy i w nim nadal istnieje „złe”. Złe miejsca, złe istoty... Ale nawet w tych nieludzkich czasach zwykłe ludzkie dobro pozwala przetrwać. Sławek spotyka na swojej drodze zło, i to niejedno. I można powiedzieć, że jedno jest większe. Które? Czy to Niemcy w zasadzce, czy to dawne, nadprzyrodzone? (bo nie zapominajmy, że to wciąż fantastyka). Odpowiedź może zaskakiwać...

Warto sięgnąć po ten zbiór, by doświadczyć obcowania z niezwykłością. Łatwo w nią uwierzyć, czytając te opowieści, bo jest tak bliska, że – być może – musnęła nas w przelocie... Przecież, jeśli czegoś nie widać, to nie znaczy, że tego nie ma!

 

podesłała Agnieszka - dziękuję.

O bezmyslności

Pani premier Nowej Zelandii na znak solidarności z ofiarami zamachów wystąpiła w hidżabie.

Niech ta pani poczyta sobie co grozi kobietom w krajach muzułmańskich za pokazanie się publicznie bez tej szmaty na głowie.

 

Obrazek z sieci

Ktoś wrzucił w sieć mema na temat zwalczania UPA przez ZSRR.

mamy tam treść taką:

 

Oblicza się że w trakcie zwalczania UPA sowieci:

-zabili 153 tyś

-aresztowali 134 tyś

-deportowali 208 tyś

 

*

Źródła informacji - brak. Ja stykałem się z liczbami wyższymi. 

Stepan Bandra chwalił się że UPA iczy 100 tyś ludzi. Wiadomo że kłamał - nie miał tylu ludzi nawet wliczając cywilną siatkę OUN.

Nie negując potrzeby rozprawy z upowcami chcę zwrócić uwagę na co innego. 

Ta infogafika pokazuje doskonale czym był ZSRR. Walcząc z UPA sowieci zabili kikakrotnie więcej ludzi niż kiedykolwiek w UPA było. Co to znaczy? Ano to że enkawudyści mogli wedle własnego widzimisię zabić każdego kto się nawinął, a post mortem "zapisać go do UPA" i jeszcze zapunktować u naczalstwa. 

Za przynależność od UPA także aresztowali więcej ludzi niż kiedykolwek było w UPA. Czyli zwijali jak leci, upoców, krewnych upowców, domniemanych upowców, oraz wszelakich ludzi niewygodnych, którzy dopiero po aresztowaniu dowiadywali się że są upowcami i na torturach oczywiście to potwierdzali...

Ergo: sowieci walcząc z UPA rozwalili lub wsadzili do łagru sześć lub osiem razy więcej ludzi niż UPA kiedykolwiek liczyła...  Pretekst był dobry - a dzięki temu  ruscy kontynuowali spokojnie proces pozbawiania Ukraińców jakichkolwiek elit. 

Skutki widzimy niestety dziś... 

*

Ps. i proszę nie nazywać zbrodni wołyńskiej nierozliczoną. Z powyższych liczb widać to rozliczenie baaaaardzo wyraźne... Gdyby wszystkie zbrodnie na Polakach tak sumiennie rozliczono w Europie byłaby pustka osadnicza od Renu po Ural... 

z Nowej Zelandii

Komuś puściły nerwy... 

W dwu atakach na meczety od kul broni automatycznej zginęło 49 muzułmanów. Zamach prawdopodobnie przygotowało 4-osobowe komando.

Mamy za sobą dekadę śmierci. Fala zbrodni przetoczyła się przez świat.  Doszło do dziesiątków zamachów w wykonaniu wyznawców Allaha. Tylko w Europie zginęło z ich rąk ok 1500 autochtonów. 

W zaatakowanych meczetach zginęły także kobiety i dzieci. Mimo to nie umiem wykrzesać z siebie odrobiny empatii czy współczucia. 

Przed wyborami

Dokonujmy audytu polityków i ich środowisk. 

Badajmy jacy to ludzie, czym się zajmują, co sobą reprezentują. 

Obserwujmy co dzieje się gdy dana opcja polityczna zdobywa władzę...

https://niezalezna.pl/263127-granica-ktorej-do-tej-pory-nie-przekraczano-mazurek-o-planie-rabieja-ws-adopcji-dzieci

Wyciągajmy wnioski.

Nie mówię nikomu jak ma głosować.

Proszę by zrobił to świadomie. 

wpisy będą

Troche brak czasu...

1-2 dni i ogarnę.