BLOG

wedrowycz banner1

wieś - widmo...

Przez ostatnie 150 lat wieś zapewniała miastu kolejne fale ludzi do pracy. Pokolenie za pokoleniem najambitniejsze jednostki ruszały do miasta. Przywykliśmy do tego. Uznaliśmy za stan stały. Tymczasem to już się kończy – prowincja wydrenowana ekonomicznie, wyniszczona społecznie i socjalnie po prostu zaczyna wymierać. Wyludniają się przysiółki zanikają mniejsze wioski. W miasteczkach straszą dziesiątki tablic o sprzedaży nieruchomości…   

Kolejnej fali "słoików" miasto już nie dostanie. I co dalej?

o strajku

Szkoła jaka jest każdy widzi.

Z jednej strony nasze drogie belferstwo – bywa że ciemne jak tabaka w rogu, bywa że kompletnie wypalone, bywa że z selekcji negatywnej.

Z drugiej dzieciory, często łączące twórczo głupotę, chamstwo i lenistwo - materiał z którym w wielu przypadkach nie da się zrobić nic.

Z trzeciej program – przeważnie stek bzdur, który ani nie przygotowuje do życia w społeczeństwie, ani nie przybliża dorobku kultury ludzkiej, ani nie daje choćby ogólnej orientacji w świecie i prezentowanych uczniom naukach.

Z czwartej rodzice – zagonieni, zestresowani, harujący jak woły – słusznie oczekujący że szkoła odciąży ich w części pracy wychowawczej a dzieciom zapewni nietoksyczne środowisko rozwoju społecznego i intelektualnego…

Z piątej system zbudowany przez kretynów uniemożliwiający eliminację jednostek zdegenerowanych zarówno spośród uczniów jak i grona pedagogicznego.

Z szóstej – politycy i ci szczebla lokalnego dla których szkoła to miejsce gdzie załatwmy pracę dla wuja – przegrywa życiowego, oraz źródło głosów w wyborach lokalnych…

Z siódmej pleśń obrastająca strukturę – ci wszyscy urzędnicy którzy dobrze sobie żyją kosztem całej instytucji…

Co z tym fantem zrobić? Opcję zero? Rozgonić, zaorać zbudować od nowa? Przede wszystkim cokolwiek chcielibyśmy budować – musimy wiedzieć czego chcemy – jaki ma być produkt finalny – absolwent.

*

A zasadniczo popieram idee J.Kaczyńskiego że kasę lepiej dać na krowy niż na ludzi takich jak ten cały broniarz…

ohydna plaga...

Porwania dzieci przez urzędy d/s nieletnich to wyjątkwo obrzydliwa patologia sięgająca korzeniami wprost do nazistowskich niemiec. Uważam że pora zacząć reagować ostro - bo sytuacja ewidentnie wymyka się spod kontroli. 

*

Swoją drogą - gdy hezbollach porwał w 1985 roku 4 radzieckich dyplomatów ZSRR się nie patyczkował. 

http://polimaty.pl/2015/08/miasto-porywaczy/ 

nie żebym nawoływał do kopiowania drastycznego sowieckiego pomysłu, ale jakaś wersja soft może by się i przydała? 

Wakacje z dziećmi w Szwecji?

a może to już zbyt duże ryzyko?

 

http://www.fronda.pl/a/szokujace-szwecja-oddali-jego-corki-muzulmanom-chcial-je-wywiezc-z-kraju-polski-sad-zadecyduje-o-ich-losie,124624.html

 

W skrócie - para Rosjan pracowała sobie legalnie w Szwecji. Rosjanka zwariowała - więc sąd zabrał ich troje dzieci i oddał parze muzułmanów jako rodzinie zastępczej - ojcu ograniczając kontakt. Ojciec zabrał dzieci wskoczył w samolot i czmychnął do Polski. Tu niestety został na wniosek Szwedów zatrzymany jako porywacz - a co dalej zdecyduje polski sąd. Dodajmy że dzieci też mają obywatelstwo federacji rosyjskiej.

 

na miejscu Putina wysłałbym kilku zielonych ludków...

Falsyfikat

Nauczyciele sobie strajkują do czego namawia ich ZNP. 

Ten sam ZNP który milczał gdy za rządów tuska i kopacz zamknięto 2400 szkół a z zawodu odeszło 40 tyś ludzi. 

 

Z kuźni

-Dobro i zło to pojęcia na swój sposób uniwersalne. Gdy się jednak przyjrzeć szczegółom widać że bardzo wiele zależy od okoliczności. Już Sienkiewicz o tym pisał w przypowieści o murzynie Kalim… Jak komuch stuknie nas, to zły uczynek. Ale jak my stukniemy komucha to zasadniczo uczynek jest dobry – rozważał Jakub.

 

Ostatnie sczytania ostatniego 17-tego opowiadania do

 IX zbioru Przygód Jakub Wędrowycza

"Sztuka kopania"

nasz świat.

dokąd dążymy, co nas czaka za kilka lat? 

Przegląd z ostatnich dni: 61-latka rodzi dziecko z in vitro dla syna geja... W Warszawie prezydent miasta nie chce się wycofać z pomysłów sexedukcji najmłodszych - władze państwowe ani władze jego partii nie są w stanie przywołac go do porządku. Producenci gadgetów erotycznych oficjanie sprzedają sex-laki woyobrażające już nawet nie nastolatki ale dzieci. 

*

Nasi celebryci i politycy wszelakich opcji walczą w pojedynku na najgłupsze wypowiedzi i najgłupsze pomysły. Zaniedbywane są podstawowe sprawy. Przy całej sympati dla obecnych władz widzę ich błędy i co gorsza - zaniechania. 

*

Rośnie przemoc, rośnie przestępczość. Teroryści robią w Europie co chcą. Do krajów UE wracają setki jeśli nie tysiące bandziorów walczących jeszcze niedawno dla tzw. "państwa islamskiego" Jednocześne władze są coraz bardziej pobłażliwe dla kryminalistów wszelkiej maści. Za naprawdę ohydne zbrodnie regularnie zapadają szokująco niskie wyroki i nie jest to domeną tylko polskich sądów. 

*

Przypomnia mi się film "Osada" z 2004 roku - czy to nasza przyszłość? czy ludzie zaczną zrywać z tym życiem i ta "cywilizacją" by szuka utopii w małych izolowanych grupach?  

 

trudno być optymistą. 

Raport

niniejszym informuję że została jeszcze odrobina pracy nad ostatnim tekstem, ale dziś wieczorem składam maszynopis IX tomu przygód Jakuba Wędrowycza. 

O kosztach.

Przepisy o sprawozdawczości finansowej ulegają od tego roku zaostrzeniu. Roczne rozliczanie mojej fundacji pochłonie kwotę 12 x 150 zł. (a i to księgowość liczy mi tanio).

Ergo: 1800 zł czyli ok 10% naszego budżetu pójdzie się bujać tylko po to żeby urząd skarbowy nie miał o nic pretensji. Dodajmy - urząd kóremu i tak nie powinniśmy podlegać bo datki na fundację nie są opodatkowane. Papiery które każą mi składać i za których wytworzenie musze zapłacić przydadzą się chyba tylko myszkom do budowy gniazd w piwnicach urzędu... 

*

to byłoby śmieszne gdyby nie było tak tragiczne...  

*

z drugiej strony - trochę rozumiem czemu to tak - z pewnością setki jeśli nie tysiące fundacji powołano tylko po to by kraść i robić wałki. 

 

O judaszach...

Szmata michnka płacze nad utraconymi emeryturami i nazywa premiera złodziejem. O co biega? ano o plany likwidacji II filaru OFE. Gdzie były te szczury gdy tusk kradł połowę naszych oszczędności? 

Odrażający przykład relatywizmu moralnego spod znaku "jeśli Kali ukraść krowa..."