BLOG

wedrowycz banner1

No to mamy rocznicę...

Polska świętowała dziś setną rocznicę odzyskania Niepodległości. Ile czasu przez te sto lat byliśmy wolni? A ile czasu byliśmy NAPRAWDĘ wolni?

Dzisiejsza Polska nadal boryka się z masą problemów. Nadal jest bardzo odległa od tego co sobie wymarzyliśmy i od tego o czym marzyli nasi pradziadkowie gdy brali broń do ręki by pogonić zaborców.

Nasz kraj nadal jest głęboko chory. Ale jest nasz. Reszta w naszych rękach.

 

 

Obchody setnej rocznicy odzyskania Niepodległości każdy zapamięta inaczej. Ci którzy poszli w marszu niepodległości w Warszawie – będą pamiętali tę rzekę ludzi i flag. Ale obok tego wspomnienia będzie też przykra świadomość że ten marsz mógł się po prostu nie odbyć, bo jedna wredna i głupia „pańcia” wymyśliła sobie że go nie będzie i tylko dzikim fartem pokrzyżowano jej plany.

 

Ci którzy przyszli na krakowski Rynek zapamiętają dwu konferansjerów koncertu którzy dość nieudolnie starali się być zabawni… Zapamiętają też prowokatorów z KOD i jakieś sieroty po palikocie, które wymyśliły sobie że skoro patrioci mają święto to trzeba im je popsuć. Ludzie zapamiętają też chór bardzo ładnie śpiewający pieśni patriotyczne na schodach teatru Bagatela i niestety także to że miasto nie przygotowało tego dnia praktycznie żadnej oferty skierowanej do dzieci…

 

Przykre – setna rocznica powinna być uczczona naprawdę z rozmachem. Wydaje mi się że wybory samorządowe są tu główną przyczyną zaniechać organizacyjnych – liczni włodarze miast najwyraźniej liczyli się ze sromotną przegraną i nie przygotowali się odpowiednio by nie ułatwiać roboty swoim następcom. Niestety są też prezydenci polskich miast którzy tradycję, historię, niepodległość i Polskę - mają po prostu w dupie. I nawet tego nie ukrywają.

 

Zabrakło wydarzeń alternatywnych. Zorganizowanych i poprowadzonych przez środowiska patriotyczne, społeczników, szkoły, kluby, stowarzyszenia etc. Zdaliśmy się na władze centralne i samorządy zamiast samemu zakazać rękawy.

Ja? No cóż – zrobiłem wystawę…

 

O zadku

                -Semen. Jest cholerny problem… Będę potrzebował twojej pomcy.    /.../

                -Znaczy się jakaś grubsza afera. Będziemy znowu ratowali ludzkość czy może tym razem całą galaktykę?

                -E, nie. Tym razem chodzi o sprawy daleko ważniejsze niż jakaś tam ludzkość. Birski i Rowicki chcą mi się dobrać do zada i tym razem wygląda na to że może im się udać!

hmm...

Czy Land Rover powstał na bazie skardzionego przez anglików prototypu przedwojennego polskiego auta?

https://www.youtube.com/watch?v=gpgmBowBg6c

 

Hydra podnosi głowę

Niespełna tydzień po wyborach...

Krakowski ZIKiT ogłasza plany likwidacji biletów 20-minutowych i podwyżkę cen biletów normalnych. Czyli zamiast za 2,80 zł pojedziemy za 4 zł.  

Wygrali. Głosy oddane. Stołki zachowane. Już nie muszą niczego udawać. 

Symbole...

Gdy szedłem z synem do szkoły minęła mnie pędząc na rowerze po chodniku nastolenia dziewczyna w berecie z czerwoną gwiazdą... Najwyraźniej rodzice nie wyjaśnili jej że gdy kraj szykuje się do obchodów święta Niepodległości nie wypada paradować publicznie z emblematami wrogiego Polsce i Polakom ludobójczego totalitarnego reżimu....

Zagadka historyczna

Kto założył Komitet Obrony Robotników?

Zawsze wydawało nam się że byli to: Antoni Macierewicz, Henryk Wujec i Jan Józef Lipski. Wśród pierwszych KOR-owców wymienia się jeszcze Piora Naimskiego, Wojciecha Onyszkiewicza i Jana Olszewskiego. Piszą o tym historycy. Wspominają członkowie KOR. Znajdziemy te informacje w encyklopediach. 

Tymczasem anna bikont - "dziennikarka" z wyborczej oświeca nas że KOR założył ...Jacek kuroń.

https://www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/opinie/anna-bikont-o-kuroniu-najważniejsza-była-polityka-i-gaja-która-ją-z-nim-robiła/ar-BBP0fuk?ocid=spartanntp#page=2

Było by to nawet zabawne gdyby nie było tak chamskim i bezczenym zawłaszczanim cudzych zasług.  

Z kuźni

                Jakub klęczących ludzi widywał z reguły tylko w kościele. Czasem trafiało się jeszcze, że ktoś modlił się przy kapliczce albo pod krzyżem przydrożnym. Ale żeby u niego na przeciw ganku to jeszcze nigdy. Stanął na progu i w milczeniu podziwiał. Gość który klęczał wyglądał na jasnowidza. Miał rudą brodę i okulary. Ubrany był w wór pokutny, na szyi zamiast krawata powiesił sobie szubieniczną pętlę. Przed nieznajomym stał wiklinowy kosz pełne dobrze obwędzonych kiełbas a na lewo i prawo od kosza umieszczono po kracie dobrej sklepowej wódki.

                -Nie wiem koleś co przeskrobałeś, ale widzę że umiesz naprawdę ładnie przeprosić – egzorcysta z uznaniem kiwnął głową. – A teraz gadaj.

syndrom bitej żony

Mając 12-13 lat gdzieś około roku 1986-tego miałem pełną świadomość że otacza mnie świat niezwykle smutny, biedny i siermiężny. Że jestem niewolnikiem pana „Jaruzelskiego” i jego przydupasów. Miałem też pełną świadomość że bunt niewolników komuchy zdławią jak bunt Spartakusa i że jedyną sensowną opcją jest dorosnąć i spierniczyć jakoś z naszej plantacji…

Mając lat 15-17 miałem pełna świadomość że bytując na trupie PRL-u cały czas jesteśmy zatruwani wyziewami tej padliny – że 45 lat nędzy wlecze się za nam jak zerwany łańcuch, co więcej że nasi obozowi kapo nadal chcą nas gonić do niewolniczej roboty – tylko że teraz pod płaszczykiem „kapitalizmu”.

Dziś mając 44 lata nadal widzę spuściznę komuny. Jak wiele zapóźnieni zdołalibyśmy odrobić gdyby nie regularne wyrywanie nam spod nóg dywanu. Jak wiele jest wokół niezawinionej nędzy, jak o wszystko trzeba walczyć z kolejnym pokoleniem potomków utuczonych na naszej krwi czerwonych wszy.

Nie rozumiem: Dlaczego masa ludzi nie umie plunąć raz a dobrze na PRL i jego pogrobowców? Syndrom sztokholmski? Syndrom bitej żony? A dlaczego ja umiem?

O szujach

http://niezalezna.pl/244734-mazurek-pyta-tvn-o-skandal-wokol-urodzin-hitlera-jaka-bedzie-reakcja-stacji#komentarze

Jeśli zarzuty się potwierdzą stacja powinna natychmiast stracić koncesję nadawczą.

Upadek...

Ukraińska armia nie może się doliczyć 33 tyś żołnierzy. Zdezerterowali. Odnaleziono zaledwie 1,5 tysiąca - reszta rozpłynęła się bez śladu - zapewne należało by ich szukać na budowach w krajach UE.

Smutne. 

Po pierwsze dla tego że ci ludzie upadli. Składali przysięgę bronić swojego kraju, ale w chwili gdy ich kraj toczy wojnę oni zrzucają mundur i chyłkiem się wyprowadzają. Zdrada degraduje osobowość. Niszczy wewnętrznie... 

Po drugie jest to smutne dla tego że mają swoje powody. Ich kraj o nich nie dba. Nie płaci żołdu, nie zapewnia wyposażenia ani środków do życia. Nie otacza opieką rodzin tych któzy przelewają krew na froncie. Trudno się dziwić że żołnierze nie chcą ryzykować życia i zdrowia... 

Po trzecie jest to smutne - bo ten podupadłly kraj to nasz najbliższy i najważnieszy sąsiad, potencjalny sojusznik, potencjalny współuczestnik wielkich projektów budowy Międzymorza... Kraj z którym nierozerwalnie łączy nas historia. Ta zła ale i ta dobra...