BLOG

wedrowycz banner1

O kolejkach

Wspominając czasy PRL zastanawiam się nad problemem – ile czasu i zdrowia stracili nasi Rodzice i Dziadkowie stojąc w niekończących się kolejkach… Patrząc szerzej – jak wielu staruszków chodzących dziś o kulach mogłoby dreptać bez tego gdyby nie żylaki, zniszczone stawy etc.

O standardach

Co wiemy o aferze KNF? Biznesmen z korzeniami w ubecji poszedł do ważnego urzędasa z dyktafonem w kieszeni. Urzędas zasugerował mu że w programie naprawczym banku warto by zatrudnić pewnego prawnika. Miał też na kartce napisać 1% - co mogło być sugestią wysokości łapówki lub wynagrodzenia dla tegoż prawnika. Biznesmen kartki nie ma. Z rozmowy niewiele wynika. Z upublicznieniem nagrania czekał wiele miesięcy – co świadczy o nim raczej źle. Chciał  z "kompromatu" zrobić środek przetargowy? 

PiS zareagował krótko i konkretnie – urzędas został zdjęty ze stanowiska natychmiast po ujawnieniu sprawy. Niczego mu jeszcze nie udowodniono, afera prawdopodobnie jest dmuchana i sąd go oczyści – ale reakcja partii jest konkretna. Podejrzenie -nawet formułowane przez mętownię z gazety wybiórczej- oznacza natychmiastowe odsunięcie ze stanowiska.

Porównajmy z aferami czasów PO… Z chronieniem „naszych ludzi” za wszelką cenę. Z uchwalaniem nowego prawa o materiałach z prowokacji, byle tylko taśmy od sowy nie mogły być dowodem przeciw „swojakom”. Porównajmy z aferami SLD gdy ustępujący prezydent kwaśniewski pospiesznie ułaskawiał prawomocnie skazanych kumpli przekrętasów…

władza nie nadąża...

Męczy mnie przeświadczenie graniczące z pewnością ze obecne władze nie ogarniają złożoności problemów które stanęły przed nimi w chwili objęcia władzy.

Po pierwsze: Rozbito – zapewne częściowo - karuzele vatowskie. Winnych jak do tej pory nie wyłapano, o odzyskaniu pieniędzy nawet wróble nie ćwierkają… Można było wykorzystać skalę wyłudzeń by zaatakować samą ideę podatku vat – kosztownego, bzdurnego hamulca dewastującego całe gałęzi naszej gospodarki. Zobaczymy jakie efekty da miko-zus dla małych firm. Bez programowego zniszczenia sitw urzędniczych gospodarka na nogi raczej nie stanie...

Po drugie: Zaniedbano kompletnie rozliczenie afer, zbrodni i przestępstw PO. Winni zamiast siedzieć w więzieniach brylują na salonach, zajmują eksponowane stanowiska, atakują władze. Po pierwsze podrywa to zaufanie do PiS po drugie pozwala opozycji narzucać narrację: „jesteśmy czyści, żadnego z nas nie zdołali za nic skazać”.

Po trzecie: Leży i kwiczy kultura narodowa. Z jednej strony są pieniądze dla rozmaitych moralnych śmieci podpiętych pod system. Z drugiej - brak realnych i działających programów upowszechnienia kultury, budujących poczucie uczestnictwa… Wiele pomysłów przetestowały w ciągu ostatnich 50-80 lat kraje skandynawskie – wystarczy podpatrzeć i skopiować.

Po czwarte: władza boi się zawierzyć ludziom, boi się oddać im większą kontrolę nad ich własnym życiem. Lex Szyszko – pokazało że ludzie świetnie potrafią sobie poradzić bez nadzoru urzędasa. Zabrakło podobnych programów jeśli chodzi np. o budowę domów. Należałoby poza drastyczną redukcją aparatu biurokratycznego ograniczyć regulacyjną rolę państwa. Skupić się na sprawach naprawdę ważnych a nie na duperelce czy wymiana okien została zgłoszona w gminie jako remont. 

Potrzeba oczyszczenia

Media kreują fałszywy obraz problemu. Tymczasem za 80% pedofilii i efebofilii w kosciele odpowiedzialność spada na niefrasobliwie wyświęconych homoseksualistów...

http://www.fronda.pl/a/kard-mueller-homoseksualna-siatka-zagraza-kosciolowi,118613.html

 

Mistrzowie recyklingu

z dalekiej Nigerii

 

https://www.youtube.com/watch?v=dlGDhgYw65A

O kaście

Przytrafiło się nieszczęście, kierowca jadąc nocą autem potrącił ze skutkiem śmiertelnym pieszego. Kierwoca nie jechał szybko 55-60 km/h. ale pieszego potrącił blisko środka ulicy - nie było to nagłe wtargięcie na jezdnię. Kierowca był trzeźwy ale zmeczony - do wypadku doszło o drugiej w nocy.

Kara? 3 lata odsiadki. sporo - jak za wypadek - nieumyślne spowodowanie śmierci. Czy to kara prawiedliwa? wydaje mi się że raczej tak. Zginął człowiek. Jakaś sankcja być musi...    

Zarazem sąd przyznał rodzinie zabitego odszkodowanie - 15 tyś zł. i to jest moim zdaniem potworny skandal. 

Zginął młody człowiek. Miał przed sobą całe życie. Dla jego rodziców to potworna tragedia - ale zarazem patrząc chłodno -  tragedia ta wywołuje dalekosiężne skutki. Nie ma syna. Nie będzie wnuków. Nie będzie pociechy i wsparcia na starość...   

A przecież i tak zapłaciłoby OC 

Krew na macę? Tak, ale...

Ks. Prof. Guz uważa ze pora nadebatę naukową odnoście mordów rytualnych.

http://www.fronda.pl/a/mordy-rytualne-ks-prof-guz-wzywa-zydow-do-debaty-naukowej,118430.html

Żydzi oczywiście stają okoniem twierdząc że oskarżenia takie to oczywista bzdura... 

*

Jak ja to widzę?

Moim zdaniem do mordów rytualnych dochodziło faktycznie a ich sprawcami byli Żydzi. Nie była to jednak praktyka akceptowana przez oficjalny judaizm żadnego z odłamów.

Dlaczego w ogóle dopuszczam możliwość realnego istnienia mordów rytualnych? Po pierwsze są świadectwa historyczne. Po drugie tak podpowiada logika: Czarna msza odprawana przez satanistów jest parodią mszy katolickiej (łącznie z odmaianiem modlitw "wspak"). Jest to odwórcenie istniejącej rzeczywistości. Zaprzeczenie jej.

Przypuszczam że ci spośród Żydów którzy zajmowali się czarną magią, astrologią lub alchemią szli tym samym tokiem rozumowania. Tora i Talmud ściśle określają warunki koszerrności pożywienia, zasady czystości  nieczystości rytualnej. etc. Dodanie krwi do pożywienia - w dodatku intencjonalne dodanie krwi ludzkiej -  jest całkowitym złamaniem wszystkich reguł koszerności. Moim zdaniem jest to czynność stricte magiczna - rzucenie wyzwania porządkowi świata...  

 

wpisy będą

niebawem. 

aaaa...

Wpisy na blogu będą niebawem. 

robota i inne sprawy nakryły z głową. 

*

Nowego wędrowycza jest już 20% 

O kretach

ABW zatrzymało i zawróciło ok. 100 osobników reprezentujących organizacje nazistowskie i faszystowskie głównie z Rosji, Szwecji i RFN. Niechciani goście wybierali się na marsz niepodległości do Warszawy. Jest raczej oczywiste że nie wyruszyli w drogę by lać się z naszymi narodowcami, ale by sobie z nimi wspólnie maszerować... 

Doskonale pamiętam początek lat 90-tych gdy wśród "łysych" w Warszawie na porządku dziennym były krzyże żelazne, a kochali nie żołnierzy wyklętych tylko wujka adolfa H, do tego witając się "zamawiali piwo", a i okrzyki sieg hail też się słyszało raz i drugi jak się na Jelonkach czy Ursynowie lali z punkami.

Ci ludzie niekiedy wtedy bardzo młodzi nie rozpłynęli się w powietrzu. Dziś mają 40-45-50 lat. ilu nestorów ruchu narodowego działających w ONR czy NOP ciągnie za sobą taką wstydliwą obecnie przeszłość? I patrząc szerzej: ilu z nich nadal wierzy w nazizm - tylko to ukrywa, oraz co najważniejsze ilu z nich służby rozpracowały już wówczas, a teraz mogą dowolnie szantażować? 

Ludzie odwołujący się wprost do spuścizny nazizmu stanowią dziś wśród narodowców mniejszość - niemniej jednak ich obecność jest nadal zauważalna i baaaardzo psuje opinię całego ruchu.  

Ruch narodowy żeby działać, zalegitymizować się społecznie i z czasem zacząć cokolwiek znaczyć musi po pierwsze przeprowadzić czystkę w w szeregach. Nawet jak dawni skini zrozumieli błędy młodości to trzeba mieć świadomośc że ich przeszłośc jest jak odbezpieczony granat. Po drugie ruch narodowy musi mieć rozbudowany wywiad i kontrwywiad i to na profesjonalnym poziomie. Bez tego władze i służby w dodowlnym momencie zrobią ich na szaro - nie ważne czy u władzy będzie PiS, PO cy SLD. Po trzecie - ruch powinien sformuować program w którym będzie i czytelne odcięcie się od pewnych nieprzyjemnych ideologii XX wieku i propozycje własnych rozwiązań ustrojowo-społecznych. I lepiej żeby był możliwie mało podobny do programu społeczno-gospodarczego NSDAP.

W tym momencie powinno trwać wewnętrzne śledztwo w organizacjach - kto konkretnie zaprosił na marsz neonazistów ze Szwecji i Rosji. Kto zaprosił faszystów z Włoch. Czy zapraszający zrobili to bo są durniami, czy kazali im oficerowie prowadzący? Powinno być też wystosowane oświadczenie dla mediów. 

I jeszcze jedno: ABW... Służby najwyraźniej "są w temacie", wiedzieli kto się wybiera, umieli tych ludzi wyhaczyć na przejścach granicznych (to nie łatwe - schengen!) i na lotniskach. Ergo: prawdopodbnie mieli listy zaproszonych. może nawet sami je ułożyli...

*

Za to pochwalić należy straż marszu - z tego co mi przekazano na prowokacje reagowali szybko i konkretnie.