W rocznicę Konstytucji 3 Maja

Czy historia się przypadkiem nie powtarza?

mieliśmy niespełna dwa lata rządów PiS.Lata zmiany moralnej ale też ekonomicznej. Bezrobocie za "kaczyzmu" spadło z 18% do 10%. rosły płace. Był boom urodzeniowy. Boom budowlany. Tworzyliśmy bufor państw sojuszniczych na wschodzie - zapewniajaąy nam być może po raz pierwszy od 300 lat pełne bezpieczeństwo przed atakami Rosji. W perspektywie była eksploatacja gazu łupkowego - która zapewniłaby nam samowystarczalność energetyczną oraz prawdopodobne miliardowe zyski z eksportu a także możliwość wsparcia np Ukrainy gdyby Ruscy zakręcili im gaz.

Dwa lata - niecałe. coś jak okres polskiej wiosny po uchwaleniu konstytucji 3 Maja tylko ciut dłużej. I znowu to samo. TARGOWICA. zaniechanie reform. Zaprzepaszczenia szans. Odrzucenie rozwoju. Wreszcie prawdopodobna zewnętrzna interwencja - tym razem nie wkroczyła armia - tym razem w niewyjaśnionych okolicznościach w Smoleńsku zginęli liderzy partii zmian.

Wtedy w 1792 roku uderzyła na nas rosyjska armiia. Przeszło 100 tyś doświadczonych żołnierzy. Opór stawiła im skrzyknięta pospiesznie armia przeszkolonych doraźnie chłopów i ochotników. 35-40 tyś młodego wojska pod wodzą ks.Poniatowskiego i gen.T.Kościuszki. Armia niedozbroja, często głodna, na trasie odwrotu napotykająca puste magazyny, nieopatrzone umocnienia, arsenały z których zdrajcy wywieźli broń i amunicję. Armia nękana zdradami oficerów i szpiegostwem. Jednak wojsko to nieustannie nękało Rosjan operacjami zaczepnymi a nawet miimo ogromnej przewagi wroga potrafiło wygrywać pojedyńcze bitwy. Armia ta została ostatecznie rozbita w szeregu krwawych bitew - z których najsłynniejsza była chyba Dubienka. Pod Dubienką żołnierze Kościuszki utrzymali pole mimo pięciokrotnej przewagi wroga. Potem musieli się cofnąć.  

Ta armia rozbita i wykrwawiona nie poddawała się. Cofała się i znowu tworzyła rubież obronną, obrastała ochotnikami.
Ta armia nie przegrała - TO KRÓL ZDRADZIŁ. Zdradził w chwili gdy opór stawiano już na ziemiach etnicznie polskich - gdzie poczucie zagrożenia wzmacniało nastroje patriotyczne i gdzie można było liczyć na znacznie wiekszą pomoc ludności. 

 Minęło ponad 200 lat. 

Dziś nie trzeba iść z jednostrzałowym karabinem do boju. Dziś walczymy słowem, myślą i kartką wyborczą.
MAMY KOMFORTOWE WARUNKI. możemy walczyć z dziesiejszą targowicą i interwentami nie ruszając się z fotela - przez net.

MIMO TO PRZEGRYWAMY. Przegrywamy przez obojętonść i głupotę ogromnych rzesz Polaków. Także tych którzy jak kiedyś tagrowica w swej głupocie i prywacie uważają się za patriotów. 

Przegraliśmy już naszą wojnę w obronie konstytucji 3 Maja.
Ostatnią bitwą tej wojny miały być wybory prezydenckie jesienią 2010-tego

Ale przyszedł Smoleńsk. I to była nasza Dubienka - bitwa ostatnia.

Walczyliśmy choć przewaga wroga była zbyt duża. Byliśmy gotowi walczyc dalej. Ale nasz "król" Donald I Tuskłyj* zdradził. 

*

Wybory za tydzień to początek naszej Insurekcji Kościuszkowskiej.
Będzie bardzo ciężko - ale mamy znacznie większe szanse na zwycięstwo.

PROSZĘ: NIE ZMARNUJMY TEJ SZANSY!

 

______________________________________________________________________

*Tuskłyj - ros. szary, bezbarwny

  Tuskłyj - ukr. mętny, bezwolny